Jest codziennie na swoim posterunku. Od wczesnego ranka. Wita nas uśmiechem, otwiera nam szkolne drzwi, obserwuje osoby przekraczające próg szkoły. Dba o nasze bezpieczeństwo. Nasza szkolna „ciocia”. Ważna osoba w naszej szkole. Do rozmowy zaprosiliśmy szkolną woźną, Panią Elżbietę Stelmaszczyk.
Krzysztof Bomblis: Co należy do Pani codziennych obowiązków w pracy?
Elżbieta Stelmaszczyk: Do moich obowiązków należy m.in. pilnowanie szkolnej portierni i sprzątanie wyznaczonego odcinka budynku szkoły.
Dominik Tyc: Ile lat pracuje Pani w naszej szkole?
E. S.: Już 23 lata.
K. B.: Kim chciała Pani zostać, gdy była Pani dzieckiem?
E. S.: Od zawsze lubiłam szyć. Gdy byłam mała chciałam zostać krawcową, nawet ukończyłam szkołę w tym kierunku, natomiast życie potoczyło się inaczej.
D. T.: Czy zawsze spóźniają się ci sami uczniowie? A nauczyciele?
E. S.: Nie zawsze spóźniają się ci sami uczniowie. Tak samo jak wy się spóźniacie, tak samo spóźniają się nauczyciele. Różne sytuacje się zdarzają.
K. B.: Jakie są Pani uwagi płynące z obserwacji młodzieży?
E. S.: Niestety, ale kultura dzisiejszej młodzieży jest coraz to gorsza , z roku na rok jest coraz gorzej, natomiast zdarzają się osoby kulturalne, nie można wszystkich sprowadzać do wspólnego mianownika.
D. T.: Co chciałaby Pani przekazać uczniom naszej szkoły?
E. S.: Chciałabym tylko, żeby nasi uczniowie mieli większy zapał do nauki , jak i więcej szacunku do osób starszych.
K. B, D. T.: Weźmiemy sobie te uwagi do serca. Dziękujemy Pani za rozmowę.
Wywiad przygotowali i opracowali Krzysztof Bomblis, Dominik Tyc i Filip Robert z klasy 3 PIM, wsparcie w opracowaniu Agnieszka Olszewska