W niedzielny wieczór klasy V BMW1 i IV BMW1 obejrzały w Teatrze Powszechnym spektakl będący adaptacją futurystycznej antyutopii G. Orwella pt. „Rok 1984”. Po znaczących zmianach w spisie lektur dokonanych[Z1] przez ekspertów ministerialnych ta lektura pozostała do przeczytania w całości ( chociaż do fragmentów sprowadzone zostały takie klasyki polskiej literatury jak „Potop”, „Chłopi”, „Pan Tadeusz”, „Inny świat” ). To pomysł kontrowersyjny, ale najwidoczniej według władz najwyższych nauczyciele języka polskiego nie są ekspertami w tej dziedzinie. Uczniowie klasy maturalnej byli już przygotowani do odbioru powieści Orwella, więc dwójmyślenie, nowomowa, Ministerstwo Pokoju, które zajmowało się prowadzeniem wojny, ich specjalnie nie zszokowało. Wrażenia uczniów klasy młodszej poznamy dopiero za 3 tygodnie, gdy wrócą z praktyki zawodowej. Mechanizmy władzy totalitarnej celowo wyolbrzymione w swej wymowie wywoływały u widzów gorzkie refleksje, bo wszystko, co w 1949 roku przewidział Orwell zdarzyło się w Polsce zniewolonej na mowo po pozornym odzyskaniu niepodległości w 1945. To, co przeraża świadomego czytelnika, to fakt, że i w ostatnim dziesięcioleciu władza próbowała zaspokoić nie tylko wielorakie potrzeby członków Partii, lecz również ( … ) produkować materiały adresowane do proletariatu ( … ) szmatławe gazety, przynoszące prawie wyłącznie wiadomości sportowe, opisy zbrodni i horoskopy…”. Wisienką na torcie w naszej rzeczywistości stał się Zenek Martyniuk w Filharmonii Narodowej. Wszak prole też muszą mieć uciechę na swoim poziomie.
[Z1]